Akumulator, rozrusznik czy alternator - te trzy dają zupełnie inny dźwięk przy przekręceniu kluczyka. Rozpoznasz je bez żadnego przyrządu, jeśli będziesz wiedział, czego słuchać.
Posłuchaj, co robi auto
Klasyczny słaby akumulator. Rozrusznik próbuje, ale brakuje mu prądu. Zimą wychodzi to najszybciej, bo pojemność akumulatora spada wraz z temperaturą.
Prądu starcza na zadziałanie przekaźnika, ale nie na obrót rozrusznika. Prawie zawsze akumulator - rzadziej mocno skorodowane klemy.
Akumulator ma prąd, a rozrusznik go nie przyjmuje. To wskazuje na sam rozrusznik albo jego bendiks.
Alternator nie ładuje. Auto pojedzie tyle, ile wystarczy energii w akumulatorze, a potem zgaśnie i już nie odpali. Nie planuj dalszej trasy.
Świece żarowe. W ciepłe dni potrafi nie być tego widać wcale, a przy pierwszych przymrozkach problem wraca każdego ranka.
Test na dwie sekundy
Włącz same światła mijania przy zgaszonym silniku i przekręć kluczyk. Jeśli światła wyraźnie przygasają albo gasną zupełnie - problem jest po stronie zasilania, czyli akumulator lub połączenia. Jeśli świecą równo, a mimo to nic się nie dzieje - szukamy dalej, przy rozruszniku.
Sprawdź klemy. Biały albo zielonkawy nalot potrafi udawać zużyty akumulator zaskakująco skutecznie. Wyczyszczenie i dokręcenie kosztuje nic i czasem załatwia całą sprawę.
Odpalanie z kabli - o czym pamiętać
- Podłączaj przy zgaszonych obu silnikach, kolejno: plus do plusa, potem minus dawcy do metalowego elementu nadwozia biorcy - nie do minusa akumulatora.
- Po odpaleniu jedź co najmniej dwadzieścia minut. Kilka minut na biegu jałowym nie naładuje akumulatora w stopniu, który cokolwiek zmienia.
- Jeśli następnego ranka sytuacja się powtarza, akumulator nie trzyma i kolejne odpalanie z kabli tylko odsuwa problem.
W skrzyni automatycznej nie ma jak przenieść napędu na silnik, a w aucie z katalizatorem niespalone paliwo trafia prosto do niego.