Filtr cząstek stałych zbiera sadzę i sam ją wypala w trakcie jazdy. Zapycha się wtedy, gdy nie ma warunków do wypalania - czyli przy krótkich trasach po mieście. To nie usterka, tylko skutek sposobu użytkowania.
Jak DPF się czyści sam
Sterownik dolewa paliwa w odpowiednim momencie, temperatura w filtrze rośnie do kilkuset stopni i sadza się wypala. Warunek: silnik musi być rozgrzany i pracować dłuższą chwilę pod obciążeniem - w praktyce dwadzieścia minut jazdy poza miastem.
Jeśli jeździsz codziennie pięć kilometrów do pracy, wypalanie zaczyna się i nie kończy. Za każdym razem zostaje więcej sadzy niż przed nim, a paliwo dolane do wypalania trafia częściowo do oleju silnikowego.
Objawy po kolei
Pierwszy sygnał. Na tym etapie zwykle wystarczy dłuższa trasa - około dwudziestu minut przy stałej prędkości, na wyższych obrotach niż w mieście.
Sterownik ogranicza moc, żeby chronić filtr. Auto jedzie, ale nie chce się rozpędzić. Tu potrzebna jest już diagnostyka.
Nietypowy, ale ważny objaw. Paliwo dolewane do wypalania spływa do miski olejowej. Olej rozcieńczony paliwem gorzej smaruje - i to jest realne zagrożenie dla silnika.
Ostry zapach przy postoju po jazdie albo biały dym z wydechu.
Nie dolewaj i nie zwlekaj. Rozcieńczony paliwem olej to najkrótsza droga do poważnej awarii silnika. Zadzwoń.
Co da się zrobić
- Wymuszone wypalanie - sterownik przeprowadza pełny cykl na stanowisku. Najtańsze wyjście, skuteczne dopóki filtr nie jest zapieczony.
- Czyszczenie chemiczne albo wyjęcie i płukanie - gdy wypalanie już nie pomaga.
- Wymiana filtra - ostatnia opcja i najdroższa.
- Sprawdzenie, dlaczego się zapchał - bo sam DPF rzadko jest pierwotną przyczyną. Zwykle stoi za tym wtryskiwacz, zawór EGR albo czujnik ciśnienia.
Wycięcie filtra jest niezgodne z przepisami, uniemożliwia przejście badania technicznego i obniża wartość auta przy sprzedaży. Doprowadzamy filtr do działania albo go wymieniamy.
Jak nie doprowadzić do tego ponownie
Raz na jakiś czas przejedź dłuższą trasę drogą szybkiego ruchu, na wyższych obrotach niż miejskie. Dwadzieścia minut raz na dwa tygodnie wystarcza, żeby filtr wypalał się do końca. To jedyna rzecz, która realnie zapobiega problemowi.