To jedyna rzecz z całych naszych porad, przy której liczą się minuty. Przegrzany silnik potrafi skończyć się uszkodzeniem głowicy - a od pierwszego sygnału do tego momentu bywa naprawdę niewiele czasu.
Co zrobić natychmiast
Brzmi absurdalnie w upał, ale nagrzewnica działa jak druga chłodnica i zdejmuje część ciepła z układu.
Nie „dojadę jeszcze kilometr”. Każda minuta pracy przegrzanego silnika zwiększa ryzyko wypaczenia głowicy.
Układ jest pod ciśnieniem, a płyn ma powyżej stu stopni. Otwarcie gorącego układu grozi poparzeniem. Odczekaj co najmniej trzydzieści minut.
Jeśli wskaźnik doszedł do czerwonego pola, nie warto ryzykować dalszej jazdy - również na krótkim odcinku.
Różnica temperatur potrafi pęknąć głowicę albo blok. Jeśli już musisz uzupełnić, rób to na wystudzonym silniku i najlepiej właściwym płynem, nie wodą.
Najczęstsze przyczyny
- Za mało płynu - zwykle skutek wycieku, nie zapomnienia. Warto znaleźć skąd ubywa.
- Termostat - zablokowany w pozycji zamkniętej nie wpuszcza płynu do chłodnicy. Tania część, poważny skutek.
- Wentylator chłodnicy - jeśli nie włącza się w korkach, temperatura rośnie tylko na postoju, a w ruchu wraca do normy. To charakterystyczny objaw.
- Pompa wody - często razem z paskiem rozrządu, jeśli jest nim napędzana.
- Zapchana chłodnica - od zewnątrz owadami i liśćmi, od wewnątrz osadem po dolewaniu wody.
Co robić, żeby nie doszło do tego wcale
Sprawdzaj poziom płynu raz na kilka tankowań - na zimnym silniku, w zbiorniczku wyrównawczym. Wymieniaj płyn zgodnie z zaleceniem producenta: stary traci właściwości i odkłada osad, który zapycha chłodnicę i nagrzewnicę.
Zwróć uwagę na dwa wczesne sygnały: nawiew grzeje słabiej niż kiedyś, a wskaźnik temperatury stoi wyżej niż zwykle, choć nie w czerwonym polu. Oba pojawiają się na długo przed przegrzaniem.